Górski debiut Bigosa

Miał być koniec stawki, a są dwa puchary!

Inauguracja sezonu Maluch Trophy na Torze Kielce (runda GSMP) była zupełnie innym wyzwaniem niż to, do czego jesteśmy przyzwyczajeni. Zamiast walki koło w koło na torze płaskim, mierzyliśmy się z trasą pnącą się pod górę. Dla Bigosa był to absolutny debiut w wyścigach górskich – formule, w której o wyniku decyduje suma czasów z dwóch podjazdów.


Plan (nie)wykonany w 100%.

Założenie na ten wyjazd było proste:

Bigos planował być ostatni w obu wyścigach, bezpiecznie dowieźć auto i zainkasować punkty do klasyfikacji rocznej. Planu nie udało się zrealizować – i bardzo dobrze! Mimo że rywale byli szybsi, Bigos w obu wyścigach zajął dwa razy trzecie miejsce. Treningowe bączki i nerwy ze stali Początki na kieleckiej trasie nie były łatwe. Już podczas treningów emocje wzięły górę nad przyczepnością. Efektowne obroty i "bączki" dostarczyły sporo adrenaliny nie tylko kierowcy, ale i całemu zespołowi. Na szczęście Maluch wyszedł z tego bez szwanku, a Bigos szybko wyciągnął wnioski przed kluczowymi podjazdami.


Wyścig 1: Pierwsze koty za płoty

W pierwszym wyścigu Bigos pojechał czysto i mimo ogromnej presji oraz debiutu w nowej formule, zameldował się na 3. miejscu. Zamiast planowanego końca stawki, pierwszy puchar i solidne punkty do klasyfikacji rocznej stały się faktem. Był to ważny moment, który pokazał, że w górach też potrafimy powalczyć.


Wyścig 2: Walka na żyletki i atomowa regularność

Drugi wyścig przyniósł jeszcze większą dawkę adrenaliny. Rywale narzucili potężne tempo i byli bardzo szybcy, co zmusiło do walki o każdy ułamek sekundy: W pierwszym podjeździe walka z rywalami była niesamowicie ciasna – różnica wynosiła zaledwie pół sekundy. W drugim podjeździe Bigos pojechał wybitnie regularnie, co stało się sensacją weekendu. Różnica czasu między jego dwoma podjazdami w tym wyścigu wyniosła zaledwie 0,001 sekundy! Dzięki tej chirurgicznej precyzji, Bigos po raz drugi w ten weekend stanął na 3. stopniu podium.

Doświadczenie i punkty Weekend w Kielcach kończymy z dwoma pucharami i bagażem nowych doświadczeń. Choć rywale byli szybsi, to chłodna głowa i niesamowita powtarzalność pozwoliły zainkasować komplet ważnych punktów do klasyfikacji rocznej.


Widzimy się w Poznaniu!

Czas na powrót do klasycznego ścigania. Następna runda to już regularne zawody w ramach WSMP. Zapraszamy wszystkich kibiców na Tor Poznań w dniach 15-17 maja. Będzie walka koło w koło i jeszcze więcej emocji!

Dziękujemy za wsparcie i do zobaczenia!